Newsroom

Mówią o akcji

Postanowiłam tu dziś przyjść, bo uważam, że ta akcja uświadamia ludziom, jak nie należy traktować zwierząt. Dla mnie to jest oczywiste, ale dla wielu osób niestety nie. Często widzę psy na łańcuchach na wsiach czy w mniejszych miejscowościach, ale – jak właśnie usłyszałam od prezesa TOZ-u – zdarza się to także w dużych miastach, na przykład w Warszawie.

Izabela Zwierzyńska, aktorka

Wydaje mi się, że zmienia się mentalność ludzi, że trochę zaczynamy się wstydzić, iż psy są trzymane na podwórku w złych warunkach. Uważam, że musimy uświadamiać ludziom, że psy mają skonstruowane gardło i aparat oddechowy podobnie jak my. Wyobraźmy sobie, że mamy na szyi łańcuch (albo nawet obrożę) i jesteśmy za niego szarpani.

Leszek Stanek, aktor, tancerz i choreograf

Gdy teraz siedzę tu przykuta łańcuchem do budy, czuję się osaczona i nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie, co może czuć pies, gdy łańcuch wrzyna mu się w szyję. Jak jest ciężko, jak to boli i jak jest niewygodnie. Tu, przy tych budach jesteśmy tylko przez chwilę, a pies żyje tak przez kilka lat, a czasem przez całe życie. My, ludzie, nie lubimy być ograniczani, i zwierzaki podobnie. Wolność jest dla nich czymś naturalnym, to, że mogą swobodnie się poruszać. Trzeba więc to ludziom uświadamiać i dobrze by było w jeszcze większym stopniu docierać do mniejszych miejscowości i wsi.

Mariola Bojarska-Ferenc, dziennikarka

Wydaje mi się, że ludzie zaczynają rozumieć, że może jednak ten pies nie jest nogą od stołu tylko żywym, czującym stworzeniem. Pojawia się współczucie dla naszych braci mniejszych.

Sebastian Cybulski, aktor

Kolejne miasta dołączają do akcji

Mapa akcji „Zerwijmy łańcuchy” zapełnia się kolejnymi miejscowościami, w których będziemy protestować przeciwko trzymaniu psów na łańcuchach. Dziś dołączyły: Chorzów, Bolków, Tarnów, Lidzbark. Czekamy na więcej!

Mamy nową stronę!

To tutaj będą pojawiały się aktualne informacje o akcji „Zerwijmy łańcuchy”.

Dołącz do nas!