HISTORIA
Pomysł na zorganizowanie akcji „Zerwijmy łańcuchy” zrodził się wiosną 2007 roku w warszawskiej redakcji miesięcznika „Mój Pies”. Wcześniej otrzymywaliśmy wiele sygnałów od osób zaniepokojonych losem psów łańcuchowych w Polsce. Postanowiliśmy działać. Redakcja magazynu nie ma jednak uprawnień policji czy prokuratury. Stad pomysł na happeningi, do organizacji których zaprosiliśmy czytelników i internautów
Akcja z roku na rok zatacza coraz szersze kręgi. Zaczynaliśmy w 2007 roku od placu Zamkowego w Warszawie i 11 miast. W 2008 roku byliśmy już we wszystkich województwach, a w 2009 roku budy stanęły w 30 miastach, przykuło się do nich przeszło 700 osób, w niektórych miejscach… brakowało łańcuchów.
W akcję włączają się znane postaci. Do bud przykuli się z nami już m.in. Agata Buzek, Urszula Dudziak, Anna Korcz, Kasia Kowalska, Katarzyna Kwiatkowska, Sławomira Łozińska, Małgorzata Ostrowska, Katarzyna Piekarska, Kazimiera Szczuka, Ewa Złotowska, Joanna Żółkowska, Zygmunt Chajzer, Roman Czejarek, Maciej Dowbor, Dariusz Jakubowski, Grzegorz Miecugow, Michał Olszański, Michał Piróg, Tomasz Raczek, Andrzej Sikorowski.
Są z nami także przedstawiciele mediów. Dziennikarze, fotoreporterzy relacjonują to co dzieje się przy budach. O akcji pisały wszystkie najważniejsze polskie gazety, informowały o niej wszystkie największe stacje telewizyjne i radiowe. Dzięki temu o psach łańcuchowych mówi się coraz częściej i coraz głośniej.