Uwolnij przyjaciela! 12. edycja akcji „Zerwijmy łańcuchy” już za nami

 „Świat ma nie tylko stronę ciemną / I może jaśniej być na świecie / Zerwij ten łańcuch i chodź ze mną / Przecież / Do życia w sumie trzeba mało, / Garstka dobroci, szczęścia kiść, / Żeby się bliżej podejść dało / I żeby obok siebie iść” – taką piosenką, śpiewaną przez Kasię Moś (tekst: Artur Andrus, muzyka: Kuba Badach), ambasadorkę akcji, promowaliśmy w tym roku „Zerwijmy łańcuchy”. W 50 miastach, miasteczkach i wsiach w Polsce spotkali się ponownie wszyscy ci, którym nie jest obojętny los psów cierpiących chłód i głód na krótkich łańcuchach. Uwolnij przyjaciela!

42868645_1975273025862436_6343521629376610304_n

Uwolnij przyjaciela!

Akcja „Zerwijmy łańcuchy” odbywała się w tym roku pod hasłem „Uwolnij przyjaciela!”.

Ja się z tym hasłem bardzo zgadzam. Uważam, że zwierzęta są naszymi najlepszymi przyjaciółmi. One kochają nas bardziej niż siebie. My ludzie tak nie potrafimy. Większość z nas stawia siebie na pierwszym miejscu, a zwierzęta na odwrót: stawiają nas na pierwszym miejscumówi Kasia Moś.

Co roku ci, którzy rozumieją cierpienie psów i chcą to uświadomić innym, przypinają się krótkimi łańcuchami do bud w wielu miejscowościach w Polsce. W tym happeningu chodzi o to, by do jak największej liczby osób dotarła informacja, że pies to żywe stworzenie, które odczuwa ból, pragnienie i głód tak samo jak człowiek. Różni się tylko tym, że ma sierść i cztery łapy.

Co tu się dzieje, ktoś mógłby zapytać, dlaczego tu siedzą ludzie. Dlatego, że tylko my możemy dać głos w imieniu zwierząt, które tego głosu nie mają. Człowiek traktowany źle może poprosić o pomoc, pies tego zrobić nie może – mówiła na placu Zamkowym w Warszawie Paulina Król, redaktor naczelna portalu Psy.pl, organizatora happeningu.

„Zerwijmy łańcuchy” w Warszawie

W pełnym słońcu i przy lekkim wietrze kilkadziesiąt osób zgromadziło się przy dwóch budach pod kolumną Zygmunta na placu Zamkowym w Warszawie. Byli wśród nich aktorzy, dziennikarze, działacze organizacji prozwierzęcych, behawioryści, ale także osoby nieznane, lecz zaangażowane w działania na rzecz zwierząt. Ludźmi, którzy siedzieli przypięci do bud, interesowali się też liczni cudzoziemcy zwiedzający warszawską Starówkę.

42868645_1975273025862436_6343521629376610304_nPewna Szwedka bardzo się dziwiła, że pies może być trzymany na krótkiej smyczy, bo ona ma smycz flexi, która rozwija się na długość kilku metrów. Trzeba było jej wyjaśnić, że nie chodzi o spacer z ukochanym pupilem, tylko o psy przy budach, i nie o smycz, tylko o łańcuch. Widocznie w jej kraju takie zjawisko jak pies przy budzie na łańcuchu nie występuje.

Na placu Zamkowym w Warszawie w tym roku byli z nami: Kasia Moś (piosenkarka, ambasadorka ubiegłorocznej i tegorocznej akcji „Zerwijmy łańcuchy”), Monika Mazur (aktorka), Dariusz Jakubowski (aktor), Mariola Bojarska-Ferenc (dziennikarka), Agata Buzek (aktorka), Anna Głogowska (tancerka), Marzena Rogalska (dziennikarka), Karolina Nowakowska (aktorka), Katarzyna Maria Piekarska (laureatka nagrody Serce dla Zwierząt), Jarosław Milner (aktor), Majka Jeżowska (piosenkarka), Eliza Gwiazda (aktorka), Urszula Dudziak (wokalistka), Anna Powierza (aktorka), Jerzy Jachowicz (dziennikarz), Marek Król (publicysta), Divine Kitenge Martyńska (modelka i aktorka), Tomek Martyński (muzyk), Sławomira Łozińska (aktorka), Ewelina Ruckgaber (aktorka), Katarzyna Bargiełowska (behawiorystka i instruktor szkolenia psów), Anna Korcz (aktorka), Sławomir Doliniec (aktor).

43169541_1975272615862477_992628214109044736_o-e1538857184660

Jestem tu po to, żebyśmy nigdy nie trzymali swoich psów, tak jak ja tu jestem teraz przypięta łańcuchem do budy, bo nie może być nic bardziej okropnego niż zadawać ból zwierzętom, które są bezsilne – mówi dziennikarka Mariola Bojarska-Ferenc.

Jak zawsze był z nami Łukasz Balcer, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce, partnera akcji „Zerwijmy łańcuchy”, oraz przedstawiciele producenta karmy Arion, sieci sklepów Kakadu, internetowego sklepu zoologicznego Zooplus i firmy Technonicol – pozostałych partnerów akcji. Za pomoc w przygotowaniu koszulek dziękujemy firmie Printing-Season.

Z łańcucha na „Zerwijmy łańcuchy”

Aktorka Agata Buzek przyszła na plac Zamkowy z suczką Helenką, która też była trzymana na łańcuchu, a potem trafiła do schroniska.

Teraz jest u mnie i jest najlepszym przyjacielem. Bardzo wierzę, że ta akcja ma sens, bo wszelkimi sposobami trzeba docierać do ludzi i poszerzać ich świadomość. Ciągle są bowiem jeszcze takie osoby, które nie zdają sobie sprawy z tego, czym dla psa jest to, iż jest trzymany na łańcuchu – mówi Agata Buzek.

Na to, że akcja jest niezmiernie ważna i potrzebna, zwróciła też uwagę aktorka Monika Mazur.

To, że psy są trzymane na łańcuchach, jest niehumanitarne, nieludzkie. Przerażające jest to, że tak często boimy się reagować, a powinniśmy – zawszemówiła Monika Mazur.

Happening „Zerwijmy łańcuchy” w całej Polsce

Od Gryfic po Zabrze i od Gorzowa Wielkopolskiego po Białą Podlaską – w 50 miejscowościach w całej Polsce wolontariusze przypinali się do bud, by pokazać, jak okrutny jest los psów trzymanych na łańcuchach. Wśród wolontariuszy są dzieci i młodzież, a to bardzo ważne, bo oni mogą dotrzeć z informacją o idei akcji do swoich rodziców i dziadków.

43236093_1975273165862422_4509055026110398464_o-e1538857244165

Wszystkim wolontariuszom, którzy wzięli udział w akcji „Zerwijmy łańcuchy” najserdeczniej dziękujemy za ich obecność i wielkie serca. Podziękowania kierujemy też do naszych partnerów, bez których nie bylibyśmy w stanie zorganizować happeningu: Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce oraz przedstawicieli producenta karmy Arion, sieci sklepów Kakadu, internetowego sklepu zoologicznego Zooplus i firmy Technonicol. Los psów łańcuchowych powoli zmienia się na lepsze, a my pragniemy, byśmy jak najszybciej już nie musieli „spełniać obowiązku człowieka” – jak mówiła o akcji aktorka Eliza Gwiazda.

Autor: Magdalena Ciszewska



Dodaj komentarz